Pan Jerzy, czterdziestolatek (z podstawową zaledwie znajomością języka angielskiego), aby poprawić byt rodziny pozostawionej w Polsce, po przyjeździe do UK podjął pracę w firmie jako ślusarz. Już na samym początku zaproponowano mu potrącanie składek na ubezpieczenie.

 

Temat znany mu (tak mu się wydawało) od lat jeszcze z Polski, więc wyraził zgodę. Po niespełna pół roku pracy, wadliwie zainstalowane urządzenie na stanowisku obok oderwało się od podłoża, uderzyło go w nogę, powodując otwarte złamanie. Pomijając długie leczenie, nieobecność w pracy, pan Jerzy usłyszał najgorszą informację, nie będzie mógł pracować w zawodzie. Tym samym wystąpił do ubezpieczyciela z kilkoma roszczeniami: za leczenie, za uszczerbek na zdrowiu, za rehabilitację, pozostawanie bez pracy, utratę zdolności wykonywania zawodu. Tego się jednak nie spodziewał: nie otrzyma żadnej wypłaty bo…. Jego ubezpieczenie na to nie pozwala!
Ubezpieczenia to temat bardzo obszerny i powszechny, a mimo to nasza wiedza w tym zakresie jest niewielka. Opieramy ją na podstawowych informacjach, a o ile mamy szansę – zadajemy kilka krótkich pytań (które w danym momencie przychodzą nam do głowy) przed podpisaniem umowy. Zwykle nie mamy czasu, podejmujemy decyzję na podstawie informacji, że jest to polisa od wszystkiego. Obiecujemy sobie przeczytać umowę w domu, a potem zwykle nie ma na to czasu, albo po prostu zapominamy.


Rozpoczynamy serię artykułów, która ma przybliżyć nam wiedzę o ubezpieczeniach, która pomoże nam dokonywać właściwych wyborów.
Jak się ubezpieczyć, aby zadziałało kiedy jest taka potrzeba?
Odpowiedzią jest DOBRZE! Czyli podejmując decyzję świadomą, mając przy tym odpowiednią wiedzę.
Jak wiadomo, każda umowa ubezpieczeniowa wiąże się z warunkami ogólnymi, których brak zrozumienia ma często dramatyczne skutki jeśli dochodzi do tragedii.
Nasz pan Jerzy, jak wielu pokrzywdzonych, spodziewał się wypłaty odszkodowania. Nigdy jednak nie zainteresował się tym, jakie muszą wystąpić warunki, aby doszło do wypłaty świadczenia. A szkoda!!…dlaczego?

Postawmy się w sytuacji pana Jerzego: Miał wypadek. Szkodę i roszczenia u swojego ubezpieczyciela musi zgłosić w języku angielskim (pamiętamy, nie włada nim zbyt dobrze). Opis zdarzenia musi być bardzo dokładny, z użyciem fachowych nazw, terminologią medyczną. Od tego zależy czy jego zdarzenie będzie prawidłowo zakwalifikowane i uznane za szkodę. Jeżeli pan Jerzy , który w miarę dobrze porozumiewał się z kolegami w pracy, ze zwierzchnikiem trafił na pracownika ubezpieczyciela niekoniecznie posługującego się tzw literackim (czystym) językiem angielskim, brak porozumienia doprowadził do odmowy wypłaty ubezpieczenia.
A co ze zdarzeniami, które przytrafiły się naszemu partnerowi, dziecku? Czy moja polisa obejmuje takie sytuacje?
A co w przypadku (nie życzymy tego) śmierci – czy rodzinie wystarczy chociaż z tej polisy na pochowanie mnie, przewiezienie do Polski na rodzinny cmentarz?
A co się dzieje, kiedy wiem, że jestem narażony (dziedzicznie) na ciężką chorobę lub już u mnie ją zdiagnozowano? Kiedy piję alkohol i palę papierosy, zażywam narkotyków?

Pytań jest wiele.

Złamana noga pana Jerzego nie kwalifikowała się do wypłaty odszkodowania, bo to ubezpieczyciel określa, co oznacza wypadek wedle swoich warunków. Opisuje jakie okoliczności kwalifikują zdarzenie. Nasz pan Jerzy nie doznał szkody w wyniku wypadku, bo… stał na swoim stanowisku pracy nie w tym miejscu, gdzie stać (wg ubezpieczyciela) powinien, a gdyby znajdował się w innym miejscu – do uszkodzenia ciała by mogło nie dojść. Tym samym ubezpieczyciel wykazał, że i leczenie i rehabilitacja nie może być uznana za następstwa zdarzenia.
Pan Jerzy, mimo wiary w polepszenie bytu rodziny, wrócił do Polski jako inwalida, bez szans na lepsze jutro. Wybrał złe ubezpieczenie.
Czy wiesz, że: Jeśli kierowca zaraz przed np: uderzeniem w drzewo doznał zawału serca- wypłata z tytułu wypadku drogowego nie nastąpi. Dlaczego? Śmierć nastąpiła pod wpływem zawału, a nie wypadku w interpretacji ubezpieczyciela.


OCHRONA TO WIEDZA… o tym będziemy mówić w kolejnych artykułach.

Jeśli masz zapytanie, które Cię trapi - pomożemy Ci w uzyskaniu odpowiedzi. Napisz, zadzwoń lub odwiedź nas:
tel: 0759 588 15 46
Profit Tree - Luton
65 High Town Road
LU2 0BS

MAGAZYN LOKALNY

„Magazyn Lokalny" jest pismem lokalnym skierowanym do polskiej społeczności zamieszkującej trzy hrabstwa Bedfordshire, Hertfordshire, Buckinghamshire. 
Magazyn jest publikacją darmową i istnieje na rynku od 2009 roku z przerwą półtora roczną.

Prenumerata

Możesz zamówić prenumeratę pisma z dostawą na podany przez siebie adres.

PRENUMERATA

Jeśli masz dodatkowe pytania zadzwoń lub napisz do nas.

ARTYKUŁY

  • - zdrowie
  • - turystyka
  • - sport
  • - niezbędnik
  • - wywiady
  • - kultura i rozrywka
  • - polityka
  • - prawo
  • - ekonomia
  • - edukacja
  • - inne

KONTAKT

Redakcja Magazynu Lokalnego

 tel. 02032 891 778, mob: 0772 4747 878

INTI
Trend House, Dallow Road
Luton, Bedfordshire, LU1 1LY

Email: info@magazynlokalny.co.uk