|
Wywiad z Feel’em dla Magazynu Lokalnego
Feel, grupa, która jest niewątpliwie jednym z gigantów na Polskiej scenie muzycznej, wypłynęła na szersze wody zdobywając dwie prestiżowe nagrody na Sopot Festival, grupa która w 2008 roku zdobyła miano najlepszego polskiego zespołu roku na MTV Europe Music Awards. Długo by wymieniać nagrody, które zdobyli chłopacy z Feel’a. Zaczynali od strychów i garażów, teraz na ich koncerty przychodzą tłumy ludzi, tak samo było 7 listopada w O2 Shepherd’s Bush Empire w Londynie.
Już o 18.00 tłumy gromadziły się przed wejściem aby dostać się jako pierwsi na najlepsze miejsca zaraz pod scenę, kolejki były naprawde długie i musiało minąć sporo czasu żeby znów pod Shepherd’s Bush zapanował normalny ład. Po godzinie 19.00 sala w O2 zaczęła się powoli wypełniać , oczywiście najpierw ludzie zajmowali miejsca najlepsze (czyli pod sceną) i przy barze, górne poziomy Shepherd’s Bush Empire też zaczęły się wypełniać.
Zawsze myślałem, że górne poziomy są gorsze ponieważ są daleko od sceny, siedzenia przeszkadzają poskakać i powyłupiać się ale nic bardziej mylnego, podczas koncertu odwiedziłem dolny poziom i górny.
Na górze była naprawdę lepsza impreza niż na dole. W trakcie piosenek „w odpowiedzi na twój list” czy „jak anioła głos” ludzie zrywali się z krzeseł krzyczeli i śpiewali razem z zespołem, no i musze przyznać że faktycznie ludzie na wyższym rzędzie bawili się lepiej, kiedy na dole wszyscy byli ściśnięci jak sardynki i ciężko było dopatrzyć scenę z dalszej odległości niż 3 metry.
Marek Dąbrowski (ML): Z tego co wiem, jest to wasza pierwsza wizyta w Wielkiej Brytanii, jest stresik przed koncertem? Nie boicie się zawieść fanów?
Piotr Kupicha: Stresik jest zawsze, natomiast dużo gramy więc myślę, że dla nas no nie będzie problemu nawiązać dobrego kontakt z Polakami
Marek: A jak wrażenia przed koncertem? Zwiedzaliście Londyn? Jak się podoba? Piotr Kupicha: Przyznajemy ze Londyn jest absolutnie fantastyczny, nie mówimy tego tak po prostu dla kozery tylko jest rzeczywiście fajny, poukładany jedynie tylko ten ruch lewostronny nasz troszkę przeraża, ale to chyba każdy tak miał jak tutaj przyjechał
Marek: Prowadziłeś samochód po drugiej stronie?
Piotr Kupicha: Nie, nie jeszcze nie prowadziłem samochodu po pijanemu (śmiech)
Marek: hehe nie po pijanemu ale po angielskiej stronie
Piotr Kupicha: nie, nie prowadziłem
Marek: Przeglądałem na waszej oficjalnej stronie waszą trasę koncertową i to nie jest wasz pierwszy zagraniczny wyjazd. Jak Polonia w innych krajach, chociażby w Stanach?
Piotr Kupicha: Ja myślę, że reagują bardziej żywiołowo, dynamicznie mają w sobie mnóstwo takiego prawdziwego muzycznego temperamentu. W Polsce oczywiście też tak jest ale w Polsce nie brakuje im tego, jest dużo tych imprez można sobie wybierać, przebierać a za granicą tak jak przyjedzie zespół no to w tym momencie dla nich jest to cos wyjątkowego że pojawia się raz na jakiś czas Polska grupa.
Marek: Mówiłeś, że przychodzą tłumy Polaków, jak to jest przyprowadzają ze sobą obcokrajowców? Bo widziałem, że po Shepherd’s Bush było kilku Anglików z biletami i czekali na twój występ.
Piotr Kupicha: To jest bardzo fajnie, bo po prostu coś się dzieje, coś im się obiło o uszy może mają przyjaciół z Polski także pewnie część z nich chce zobaczyć jak Polski zespół się prezentuje
Marek: A czy właśnie macie nas takie okazje przygotowanie piosenki anglojęzyczne?
Piotr Kupicha: Mamy, zaczniemy od anglojęzycznej piosenki
Marek: Co się działo przed Sopotem 2007?
Piotr Kupicha: Praktycznie dużo imprezowaliśmy, graliśmy koncerty po małych klubach, tworzyliśmy muzykę i tak to wyglądało
Marek: Mamy w Polsce paru gigantów, jeżeli chodzi o festiwale mam na myśli Opener i Coke Live macie w planach zagrać na którymś?
Piotr Kupicha: Na Open’erze bardzo chętnie, jasne
Marek: Widziałem cię u Wojewódzkiego i pomyliła ci sie nazwa miejscowości. Nie boisz sie że tu walniesz taką gafe i zamiast powiedzieć witaj Londyn powiesz witaj Lublin?
Piotr kupicha: Nie, nie, nie ogólnie unikam tego typu haseł, rzeczywiście zdarzyło mi sie że pokićkały mi się nazwy ale nie widzę w tym nic strasznego
Marek: Plany na przyszłośc jak zespół roku, najlepszy wykonawca Europy?
Piotr Kupicha: No w zeszłym roku mieliśmy nominacje do MTV Europe Music Awards...
Marek: wygraliście
Piotr Kupicha: nom... zobaczymy
Marek: Macie w planach jakiś duet chociażby Ira, DeMono?
Piotr Kupicha: Nie, narazie w planach nie ma żadnych duetów
Marek: ok dzieki wielkie
Piotr Kupicha: dziekuje
Wywiad przeprowadził: Marek Dąbrowski
|