|
Myślę, że wśród nas Polaków mieszkających w UK, znajdzie się wielu pasjonatów sportu, jakim jest wędkowanie.  Ale czy wiemy gdzie i kiedy nam wolno ‘zamoczyć kija’ – jak zwykł mawiać mój tato, kiedy wybierał się na ryby; czy wiemy jakie potrzebujemy zezwolenie, żeby nie zapłacić grzywny? To okazuje się być zupełnie inną kwestią. Niestety często nie znamy odpowiedzi na te dwa zasadnicze pytania. No i zostaje jeszcze sprawa pewnych istotnych zasad dla wędkarzy, jak np. to, że na Wyspach nie wolno nikomu łowić na rzekach od 15 marca do 15 czerwca.
Jest to zakaz absolutny, którego łamanie karane jest wysoką grzywną. W okresie tych trzech miesięcy dozwolone jest wędkowanie na większości prywatnych jezior i na większości kanałów. Poza tym warto pamiętać, że tylko niektóre gatunki ryb wolno po złapaniu zabrać do domu, a co więcej, są na to określone limity. Generalnie w UK wędkarze przyjmują sportową zasadę catch and release, czyli uwalniania każdej złowionej ryby. Wszystkie te ograniczenia mają jeden, ale za to bardzo istotny, cel: utrzymać określoną liczebność poszczególnych gatunków, aby nie dopuścić do ich wyginięcia. Bo co by nam było po pięknych rzekach, jeziorach i kanałach, jeśli nie byłoby w nich żadnych ryb? Pamiętajmy więc o tym, co najistotniejsze.

Co zatem trzeba zrobić, by móc legalnie wybrać się na rybki i nie przypłacić tego grzywną 2,5 tys. GBP, czy być oskarżonym o kłusownictwo?
Po pierwsze, musimy posiadać zezwolenie na wędkowanie (wydawane jest na 1 dobę, 8 dni, bądź cały sezon, czyli od 1 kwietnia 2009 do 31 marca 2010) . W Polsce zanim otrzymamy zezwolenie potrzebna nam będzie jeszcze karta wędkarska poprzedzona egzaminem. W UK ten dodatkowy wymóg nie jest konieczny. Zezwolenie na wędkowanie, tzw. rod licence, można wykupić na poczcie, telefonicznie lub on-line. Musimy się tylko upewnić jaki rodzaj zezwolenia będzie nam potrzebny. Dzieci do 12 lat nie potrzebują żadnego zezwolenia, młodzież od 12 do 16 lat włącznie płaci symboliczne 5 GBP junior concession, dorośli wnoszą pełną opłatę, osoby po 65 roku życia i niepełnosprawni mają zniżkę. Dostępne są dwa rodzaje zezwoleń: pierwsze obejmuje nie migrującego pstrąga, char (odmiana pstrąga), ryby słodkowodne (z wyjątkiem łososiowatych) i węgorze; drugie dodatkowo obejmuje: łososia i pstrąga wędrownego. Zezwolenia takie upoważniają do wędkowania na dwie wędki na publicznych wodach śródlądowych na terenie Anglii (z wyjątkiem rzeki Tweed), Walii oraz na rzece Border Esk i jej dopływach w Szkocji. Zezwolenia te wydawane są przez Agencję Środowiskową (Environment Agency).
Kategoria licencji 1. Nie migrujący pstrąg, char, słodkowodne (bez łososiowatych), węgorz 2. Pstrąg wędrowny i nie migrujący, char, ryby słodkowodne (w tym łososiowate) oraz węgorz Pełen sezon (do 31 marca 2010 r.) 26.00 GBP 70.00 GBP Ulgowa dla dzieci 5.00 GBP 5.00 GBP Ulgowa dla osób starszych 17.25 GBP 46.50 GBP Ulgowa dla niepełnosprawnych 17.25 GBP 46.50 GBP 8 dni 9.50 GBP 22.50 GBP 1 dzień 3.50 GBP 7.75 GBP Źródło: http://www.environment-agency.gov.uk.
Po drugie, musimy zdecydować, gdzie będziemy wędkować. Najprostszą metodą na znalezienie opisu wód, informacji o tym, do kogo należą, ale też jakie ryby w nich występują, jest udanie się do najbliższego sklepu wędkarskiego i wypytanie o wszystko. W Luton w samym centrum znajdziemy Leslies of Luton (sklep ma również stronę internetową: www.leslies-luton.co.uk), zaś w Dunstable – Dunstable Angling Centre (www.dunstableangling.com), Firstline Tackle (www.firstlinetackle.co.uk) i Willis Tackle Products. Sklepy dla wędkarzy znajdziemy też w okolicznych miejscowościach: w Shefford – Andy`s Angling Centre, w Kempstone – Bleak Hall Sports, w Bedford – Bedford Tackle Shop, Dixon Bros., Sportsman Lodge i Country Sports, w Ampthill – Canny Carper, w Houghton Conquest – Chiltern Bait, w Arlesey – Mainly Tackle, w Leighton Buzzard – Terminal Tackle, w Arlesey – Thompson Tackle a także w Stevenage – Discount Angling Supplies, Just Clarity i Popplets Tackle, w Hemel Hempstead – Queensway Angling i Old Town Angling Centre, w Langford – Chestnut Pool Fisheries, w Watford – The Tackle Carrier i Oxhey Angling Centre, w St. Albans – Colney Tackle i Veralum Angling. Znającym język angielski polecam też strony: www.waterscape.com/things-to-do/fishing i www.gofishing.co.uk. Od tego, gdzie chcemy wędkować, zależy czy wystarczy samo zezwolenie na wędkowanie, czy będziemy musieli zapisać się do lokalnego klubu wędkarskiego, czy też trzeba będzie dodatkowo zapłacić właścicielowi prywatnego stawu, jeziora, czy rzeki.
Na szczęście dla tych, którzy nie znają zbyt dobrze języka angielskiego, a chcą się dowiedzieć więcej na temat wędkowania na Wyspach, istnieje Forum polskich wędkarzy w UK www.forum.polishanglers.com, na którym m.in. dość dużo pisze się o nowej inicjatywie, jaką jest założenie Klubu Polskich Wędkarzy w UK, a ponadto w czerwcu powstał nowy polski portal wędkarski www.polishanglers.com. Co nieco na temat wędkowania można też znaleźć na forum wędkarskim na znanym portalu www.mojawyspa.co.uk.
Jestem już umówiona na spotkanie z przedstawicielem jednego z lokalnych klubów wędkarskich, zatem za miesiąc napiszę więcej o lokalnych wodach Bedfordshire, klubach wędkarskich, problemach z jakimi borykają się zrzeszeni wędkarze, a także o tym jak nas Polaków postrzegają angielscy wędkarze.
autor: Agnieszka Matusz

|