|
Relacja z premiery filmu z ostatnich dni Jacksona
Po śmierci Michaela Jacksona, która przerwała przygotowania do koncertów w londyńskiej hali O2, podano wiadomość, że jego ostatnie próby zostały nagrane i zapisane, materiały będą wykorzystane do stworzenia filmu dokumentalnego. W środę, 28.10.2009, publiczność na całym świecie była świadkiem premiery tego filmu. "This Is It" trafił do 35 tysięcy kin w 97 krajach. Obraz "This Is It" okazał się sukcesem. Dzieło zarobiło w ciągu jednego dnia 2,2 miliona dolarów.
Większość materiału filmowego została nakręcona w czerwcu 2009 roku w Staples Center w Los Angeles oraz w Forum w Inglewood podczas przygotowań Jacksona do "This Is It"
Gdy oglądamy film widzimy wyraźnie, że odbywały się wielkie przygotowania sceniczne do koncertów. Miał to być wielki powrót „króla popu”. Po latach gdzie nie był widoczny na scenie ogłosił swoje 10 ostatnich koncertów. Wiele osób zastanawiało się nad tym czy temu podoła. Po pewnym czasie świat dowiedział się, że Jacson zamierza wystąpić 50 razy – wtedy pojawiło się jeszcze więcej wątpliwości. Były i takie głosy, że Jackson nie podoła do 5 koncertu, ale mimo wszystko jego fani wykupili bilety w bardzo szybkim tempie i na pewno nie mieliby, czego żałować, bo czekały ich niezwykłe występy – jak wynikało z przygotowań do koncertów.
W trakcie filmu można było otrzymać namiastkę tego, co miało się wydarzyć gdzie np. nakręcono specjalne fragmenty filmów, które stanowiły oprawę wizualną. Na dwupiętrowej scenie znalazły się miotacze ognia , podnośniki , niezwykle efektowne oświetlenie oraz inne nowoczesne systemy do przedstawień tego typu koncertów.
Mimo swoich 50 lat Michael prezentował niezwykłą formę i wyczucie rytmu było widać, że jest w swoim żywiole. W filmie mamy przed sobą człowieka który wie dokładnie czego chce, podążającego za wizją i prowadzącego wraz z Kenny Ortega (reżyserem show Jacksona ) wszystkich członków swojej ekipy w celu jej osiągnięcia.
Po ogłoszeniu decyzji dotyczącej powstania tego dokumentu pojawiały się coraz częściej pytania – czy to, aby co robią producenci filmu nie jest tylko i wyłącznie skierowane po to aby osiągnąć zysk nie patrząc na szacunek dla zmarłego artysty? Niewątpliwie firma AEG Live która była organizatorem koncertów i włożyła ogromne środki na przygotowanie serii koncertów w ten sposób odrobiła częściowe straty. Inną stroną było udowodnienie wszystkim niedowiarkom, że Michael był w świetnej formie a to, co przygotowywał wraz z ekipą miało pozostać jeszcze długo w naszej pamięci.
Sam film nie był kręcony przy zastosowaniu najnowocześniejszych technik filmowych czy montażu. Sceny były kręcone przy pomocy kilku kamer i też zdjęcia nie były najwyższej jakości. Zachowano natomiast jakość dźwięku oraz jego montaż na bardzo wysokim poziomie.
Bardzo polecam film wszystkim, którzy byli fanami jego talentu.
dla Magazynu Lokalnego Wiktor Zawierski
|